Nasz Facebook: @Hipoalergiczni
Darmowa wysyłka dla zamówień powyżej 200 zł
Nasz Facebook: @Hipoalergiczni
Darmowa wysyłka dla zamówień powyżej 200 zł

Zrób własną tinkturę z oregano

Na naszej polance rośnie dzikie oregano, które bajecznie pachnie i wygląda! Zrywam wtedy, kiedy kwiaty rozkwitną, ale liście są nadal świeże i zielone. W zależności od roku, czasem zbieram w lipcu, czasem w sierpniu.

Tekst: Żaneta Geltz

Oregano (Origanym vulgare), to jedno z moich ukochanych ziół: jest piękne, funkcjonalne, czarodziejsko pachnie i bajecznie smakuje. Każdy powinien je znać, bo oferuje niekończące się właściwości, korzystne dla naszego zdrowia. Zbieram je, aby mieć swoją przyprawę, ale również tinkturę.

Do przygotowania tinktury nie potrzeba aż tak dużo ziela, gdyż wystarczy nazrywać jeden duży bukiet. A jeśli plany mamy ambitne i chcemy obdarować siostrę, brata, teściową i mamę, to możemy zebrać duży kosz roślin, przebierając od razu na polu tak, aby uciąć najładniejsze łodyżki z kwieciem, a zostawić w spokoju te z pająkiem czy ze zbrązowiałymi liśćmi. Pamiętać należy, że nie powinniśmy zbierać więcej niż połowy z połaci, która urosła, aby umożliwić naturalny rozsiew rośliny i rozwój stanowiska na przyszłość.

Gdy wracamy do domu ze zbiorem, to od razu nastawiamy tinkturę, bez etapu suszenia ziela. Płuczemy roślinę z ewentualnego pyłu lub owadów i obcinamy nieeleganckie części, zostawiając tylko piękne kwiaty, liście i wyższe części łodyg (dolne, zdrewniałe odcinki – odcinamy nożyczkami). Wkładamy roślinę do wyparzonego słoika i zalewamy wódką organiczną 40% i zakręcamy. Jeśli masz spirytus lub okowitę ze sprawdzono źródła (50-60%), to również może być.

Świeże oregano odda nam do alkoholu znacznie więcej substancji czynnych niż susz, zwłaszcza skruszony.

Taki nastaw trzymam w zacienionym miejscu przez 4 tygodnie, zapisując datę nastawienia i datę zlania, dla pewności (bo jednocześnie mam inne nastawy i chcę uniknąć pomyłek). Co drugi dzień wstrząsam moimi słoikami i pozwalam im się macerować bez dopływu słońca.

Po upływie miesiąca, zlewam tinkturę ze słoika do słoika, próbując uniknąć resztek roślin, a następnie z większego słoika przelewam do brązowych, szklanych flakonów, które zachowuję sobie po zużyciu suplementów, zakręcam i opisuję: co to jest i na co stosować, a także jak dozować.

Taki opis przydaje się w nagłych sytuacjach, gdy „mamy nie ma w domu”.

Stosuję:

łyżeczkę lub max. łyżkę 2 x dziennie,
rano przed śniadaniem i wieczorem przed spaniem, popijając wodą.

Najważniejszymi składnikami, odpowiedzialnymi za korzystnie działanie tej tinktury są zawarte w oregano olejki eteryczne:

* TYMOL
* KARWAKROL
* LIMONEN
* TERPIEN

Mają one silne właściwości przeciwdrobnoustrojowe.

Oregano jest też źródłem fenoli i witamin, w tym witaminy C, K, witamin z grupy B, karotenu, a także minerałów, takich jak wapń, cynk, miedź, potas czy żelazo. Zawierają również kwasy: rozmarynowy, kawowy, cynamonowy i chlorogenowy) oraz flawonoidy (luteolinę, apigeninę, disometynę), fitosterole i garbniki. Ten zestaw składników powoduje, że oregano jest świetnym preparatem wzmacniającym, przeciwzapalnym oraz przeciwbakteryjnym.

Wykazuje również działanie wykrztuśne, napotne i rozgrzewające, a więc działa wspomagająco w leczeniu przeziębienia i kaszlu. 

W czasie spożywania tinktury z oregano należy zadbać o dodatkowe nawadnianie, gdyż nalewka alkoholowa ma właściwości rozgrzewające, może powodować pocenie się, a więc należy pić więcej wody.

Ponieważ – jak każda nalewka – tinktura z oregano sporządzona jest na bazie alkoholu, to nie powinny jej używać kobiety w ciąży, matki karmiące i dzieci.

Choć, ja jako dziecko 10-letnie pamiętam, że mama nam podawała taką tinkturę jako „syrop mocy” i do dziś pamiętam jego niepowtarzalny smak i zapach.

Działała wtedy, działa i dzisiaj.

Gdy tylko mamy kontakt z osobami, które mogły być nosicielami infekcji lub mamy wrażenie, że „coś nas bierze”, to nie czekamy na rozwój objawów, tylko uruchamiamy 3-dniową kurację z udziałem tinktury z oregano i infekcja „rozchodzi się po kościach”, z jakimś nocnym potem w tle, słabszą wersją kataru, ale już bez rozwoju w kierunku temperatury, bólu gardła, czy tym bardziej kaszlu, grypy i dalszych etapów. Należy ciału pomóc – ubierając się cieplej, zwłaszcza zadbać o ciepło: stóp, pleców i wokół szyi.

Nalewka z oregano nie jest wskazana w przypadku osób z niskim ciśnieniem, wrzodami żołądka czy dwunastnicy. Przeciwwskazaniem jest także miesiączka i zaburzenia krzepnięcia krwi.

Rada:

Nalewkę nalewam również do małych słoiczków, aby mieć wersje podróżne (ok 30 ml) lub ratunkowe, gdy trzeba kogoś szybko wzmocnić tzw. „shotem” z domowej apteczki.

Oprócz przeziębień i infekcji, oregano działa przeciwbólowo oraz żółciopędnie, dzięki czemu wspomaga działanie układu pokarmowego. Działa też rozkurczowo, odtruwająco. Sprawdza się przy bólach brzucha, wzdęciach, niestrawności, czy zapaleniu żołądka.

Roślina ma właściwości przeciwgrzybiczne i przeciwpasożytnicze. Wspiera walkę z bakteriami typu Escherichia coli i z kandydozą (Candida albicans). Oregano ma właściwości antyoksydacyjne – zwalcza wolne rodniki, czyli zmniejsza stres oksydacyjny.

Ze uwagi na dużą zawartość olejków eterycznych, oregano działa uspokajająco, dlatego świetnie sprawdza się przy takich problemach, jak stres, niepokój, wahania nastroju, czy bezsenność.
Korzystnie wpływa na pamięć i koncentrację.

Żaneta Geltz

Piszcie, jak Wam poszły pierwsze nastawy:
www.zanetageltz.pl/kontakt

Tak wygląda oregano po miesięcznym macerowaniu w zalewie alkoholowej. Kolor tinktury jest bursztynowy.

___

Martwisz się o odporność? Zamów zestaw witamin:

___

Zobacz jeszcze moją tinkturę z piołunu, tutaj: https://butik.hipoalergiczni.pl/moja-tinktura-z-piolunu-z-puszczy-bialowieskiej

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *